AktualnościSEO

Cloudflare oskarża Perplexity o ignorowanie ograniczeń dotyczących skrobania stron internetowych

Firma Cloudflare, zajmująca się bezpieczeństwem i infrastrukturą internetową, podniosła ostatnio alarm w związku z działaniami startupu Perplexity, zajmującego się wyszukiwaniem opartym na sztucznej inteligencji. Zgodnie z ich twierdzeniami, Perplexity angażuje się w skrobanie stron internetowych na stronach, które wyraźnie zażądały, aby nie były poddawane tej działalności. Jest to poważny problem, który rodzi kilka ważnych pytań dotyczących etykiety internetowej i pozyskiwania danych.

Na czym więc polega problem? Cóż, właściciele witryn zazwyczaj wdrażają techniczne środki odstraszające, takie jak pliki robots.txt lub blokowanie adresów IP jako rodzaj znaku ‘zakazu wejścia’ dla zautomatyzowanych systemów. Jest to ich sposób na ochronę treści przed gromadzeniem przez boty. Technika ta cieszy się ogromnym szacunkiem i uznaniem w Internecie, dlatego też niezawodne roboty indeksujące mają tendencję do jej stosowania. Cloudflare twierdzi jednak, że Perplexity przymknęło oko na te powszechnie akceptowane protokoły i mimo wszystko kontynuowało swoje działania związane ze skrobaniem.

Oczywiście raport ten rzucił światło na szersze implikacje i kontekst. W szczególności sprowokowało to do głębszego zastanowienia się nad tym, w jaki sposób firmy zajmujące się sztuczną inteligencją gromadzą dane, aby zasilać swoje modele i dostarczać wyniki wyszukiwania. Załóżmy, że zarzuty są prawdziwe, działania Perplexity mogą zdestabilizować zaufanie między twórcami treści a platformami AI. Może to mieć szczególny wpływ, jeśli granice wydawców zostaną zlekceważone.

Ale co z oskarżonym, Perplexity, pośród tego wszystkiego? Wschodząca gwiazda startupu, podziwiana za swój oparty na sztucznej inteligencji silnik odpowiadający na pytania, nie wydała jeszcze obszernego publicznego oświadczenia odnoszącego się do zarzutów Cloudflare. Ale ta cisza może przyciągać więcej uwagi, zwłaszcza jeśli Perplexity zostanie uznana za winną ignorowania dobrze ugruntowanych protokołów internetowych.

Co więcej, ważne jest, aby przyznać, że ten epizod to tylko pojedynczy rozdział w narastającej narracji napięcia między twórcami sztucznej inteligencji a dostawcami treści. Wraz ze wzrostem zapotrzebowania firm zajmujących się sztuczną inteligencją na dane, właściciele witryn stają się coraz bardziej ostrożni w kwestii swoich zasobów cyfrowych. Ta sprawa może stworzyć precedens dla sposobu rozwiązywania podobnych sporów dotyczących skrobania w przyszłości.

Aby zagłębić się w tę sprawę, oryginalny artykuł z TechCrunch zawiera obszerne spojrzenie na zarzuty i ich potencjalne implikacje. Śledź to link aby przeczytać więcej.

Jaka jest twoja reakcja?

Podekscytowany
0
Szczęśliwy
0
Zakochany
0
Nie jestem pewien
0
Głupi
0

Komentarze są zamknięte.