Rozważając zagadki
wszechświata – dwaj wybitni astronomowie z Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) wykazali, że zawsze będzie coś nowego do odkrycia. David O’Ryan i Pablo Gómez ujawnili niedawno ponad 800 nieznanych dotąd zjawisk kosmicznych, wydobytych z głębi 35-letnich archiwów Kosmicznego Teleskopu Hubble’a. Jak jednak udało im się dokonać tak imponującego wyczynu? Odpowiedź tkwi w potędze sztucznej inteligencji – starannie wyszkolona do analizowania ogromnych zbiorów danych zebranych przez teleskop, sztuczna inteligencja była w stanie zidentyfikować nietypowe wzorce i obiekty, które nigdy wcześniej nie zostały rozpoznane.
“Teleskop Hubble’a jest jak skrzynia skarbów przepełniona cennymi danymi, które tylko czekają na odkrycie” – powiedział O’Ryan w oświadczenie publiczne. Chociaż Hubble skanuje kosmos od 1990 roku, rejestrując oszałamiające zdjęcia i pomiary odległych galaktyk, gwiazd i innych ciał niebieskich, ogromna ilość zebranych informacji oznacza, że nawet rozległe zespoły badawcze zaledwie zarysowały powierzchnię potencjalnych odkryć.
Aby uporać się z tym złożonym problemem, O’Ryan i Gómez sięgnęli po uczenie maszynowe. Wykorzystany przez nich model sztucznej inteligencji został zaprojektowany do identyfikacji wartości odstających – obiektów, które odbiegają od powszechnie obserwowanych norm astrofizycznych. Po wyodrębnieniu tych anomalii zespół mógł je następnie ręcznie przeanalizować. Ostatecznie ich praca zaowocowała imponującą listą ponad 800 unikalnych odkryć, od niezwykłych łuków świetlnych po dziwne formacje galaktyk, a nawet niewyjaśnione jasne plamy.
Ale dlaczego te odkrycia są tak ważne? Mówiąc najprościej, wszechświat jest nieograniczony i nieprzewidywalny, co sprawia, że każde nowe odkrycie jest warte wysiłku. Każda anomalia może potencjalnie ujawnić nowe fakty na temat natury wszechświata - czy to na temat formowania się galaktyk, zachowania czarnych dziur, czy nawet nigdy wcześniej nie widzianej fizyki. Co więcej, projekt ten jest genialnym świadectwem potencjału sztucznej inteligencji jako kluczowego narzędzia w odkryciach naukowych, pomagającego ludziom w przemierzaniu ogromnych stosów danych zbyt dużych, by nawigować samodzielnie.
Oczywiście to dopiero początek. Wiele z tych anomalii będzie wymagało dodatkowych obserwacji uzupełniających i wnikliwej analizy, aby naprawdę zgłębić ich naturę. Niektóre z nich mogą być jedynie dziwactwami w danych, ale inne mogą utorować drogę do zupełnie nowych odkryć kosmicznych. O’Ryan, Gómez i ich zespół z ESA mają nadzieję, że ich praca zainspiruje do dalszych badań danych archiwalnych, nie tylko z teleskopu Hubble’a, ale także z innych misji astronomicznych.
Aby dokładniej zapoznać się z tą fascynującą historią, odwiedź oryginalny artykuł na stronie The Verge.
Ta strona używa plików cookie.