Jak sztuczna inteligencja może uratować media informacyjne
Odkąd OpenAI wypuściła ChatGPT pod koniec 2022 r., w sektorze mediów zapanowało oczekiwanie, strach i zamieszanie. Potencjalna moc chatbotów i wirtualnych asystentów AI wydawała się być naprawdę uwolniona, stanowiąc potencjalną konkurencję dla twórców treści i dziennikarzy. Napięcie narastało, gdy zaczęły krążyć koszmarne nagłówki o zwolnieniach wywołanych przez sztuczną inteligencję i zamykaniu domów mediowych.
Uznane osobistości w branży podsyciły te obawy, a Mathias Döpfner, właściciel Politico i Insider, oraz takie firmy jak BuzzFeed i CNN przestawiły się na treści generowane przez sztuczną inteligencję, zwalniając w tym celu część swoich pracowników. Przejście to nie było jednak tak płynne, jak mogły mieć nadzieję te korporacje.
Gorzka prawda o transformacji sztucznej inteligencji
Rzeczywiście, przejście na sztuczną inteligencję wywołało wiele problemów. Publikacje, w tym CNET i Bankrate, opublikowały szereg artykułów stworzonych przez sztuczną inteligencję, które były okropnie pełne nieścisłości, co spowodowało publiczną furorę i tymczasowe zaprzestanie publikowania AI. Podobnie, brak nadzoru redakcyjnego doprowadził do faux pas dla G / O Media, gdy próbował wypchnąć historie napisane przez AI. Microsoft również nie uniknął krytyki, gdy niewrażliwa ankieta wygenerowana przez sztuczną inteligencję pojawiła się obok przejmującej wiadomości, wywołując zamieszanie wśród czytelników.
Z tych wpadek jasno wynika, że sztuczna inteligencja ma przed sobą długą drogę, zanim zastąpi dziennikarzy. Z bardziej optymistycznego punktu widzenia, jeśli będzie mądrze wykorzystywana, może bardzo dobrze usprawnić pracę dziennikarską, a nie ją zastąpić.
Srebrna podszewka sztucznej inteligencji w dziennikarstwie
Abstrahując od tych wszystkich czkawek, istnieje ogromna szansa dla mediów w obliczu sztucznej inteligencji. Duże modele językowe (LLM), takie jak te opracowane przez OpenAI i Meta, wymagają ogromnej ilości doskonałych danych szkoleniowych. Ostatecznym źródłem tych danych jest nic innego jak wysokiej jakości dziennikarstwo. W przeciwieństwie do blogów lub postów w mediach społecznościowych, organizacje informacyjne tworzą wiarygodne, sprawdzone i dobrze wyselekcjonowane treści. Znaczenie profesjonalnego dziennikarstwa w dostarczaniu precyzyjnych, wiarygodnych informacji do systemów sztucznej inteligencji jest teraz jaśniejsze niż kiedykolwiek.
Obecny scenariusz wydaje się nieco znajomy, zmuszając media do pogodzenia się ze zmianami, tak jak musiały to zrobić podczas rozwoju platform mediów społecznościowych. Podczas gdy władza przeniosła się z wydawców na algorytmy, potęgi medialne, takie jak The New York Times, dostosowały się do zmian, osiągając ponad 11 milionów płatnych subskrybentów cyfrowych. Z drugiej strony, wydawcy, którzy nie byli w stanie konkurować z zalewem freebies i clickbaitowych narracji, załamali się. Wprowadzenie sztucznej inteligencji oferuje wydawcom nową szansę na odzyskanie wpływów, jeśli będą traktowani z taktem.
Wiadomości i sztuczna inteligencja - walka o prawa i wpływy
Kluczowe postacie w mediach walczą teraz o swoje prawa, a The New York Times pozwał OpenAI za nieautoryzowane wykorzystanie jego treści, podczas gdy inne, takie jak The Guardian, Condé Nast i Forbes, blokują boty AI, aby zapobiec skrobaniu treści. News/Media Alliance skrytykowało również tryb AI Google za rzekome wykorzystywanie treści bez rekompensaty.
Jednak te konfrontacje wydają się być częścią większej strategicznej gry, ponieważ za kulisami zawierane są umowy między firmami AI a konglomeratami medialnymi. OpenAI zawarło sojusze z ponad 20 wydawcami, a Perplexity podpisało umowy z takimi wydawnictwami jak AdWeek i The Independent.
Gergely Orosz, autor biuletynu Pragmatic Engineer, wskazuje na zmianę fali, ponieważ asystenci AI, tacy jak ChatGPT, stają się nowym portalem do odkrywania treści, zastępując konwencjonalne wyszukiwarki. Wraz ze wzrostem znaczenia narzędzi AI, widoczność w zbiorach danych AI ma kluczowe znaczenie, co jest równoznaczne z pozycją na pierwszej stronie Google. Aby ich treści pojawiały się, gdy asystenci AI dostarczają wiarygodnych informacji, na wydawcach spoczywa obowiązek włączenia ich do dużych zbiorów danych szkoleniowych modeli językowych (LLM). A przepustką do tej uprzywilejowanej pozycji jest powiązanie z renomowaną firmą medialną posiadającą umowy licencyjne.
Sztuczna inteligencja nie czyni dziennikarzy przestarzałymi, ale wytycza nowe ścieżki rozwoju dziennikarstwa. Włączenie sztucznej inteligencji zwiększa widoczność, a umowy licencyjne zapewniają stały strumień przychodów. Co więcej, zapotrzebowanie na godne zaufania, najwyższej jakości raporty sprawia, że ludzcy reporterzy i redaktorzy pozostają niezastąpieni.
W miarę jak krajobraz mediów ewoluuje w erę cyfrową, optymalizacja treści pod kątem szkolenia AI jest nowym modnym hasłem, podobnie jak SEO. Domy mediowe, które przewidują, rozumieją i dostosowują się do tej zmiany, będą kształtować przyszłość branży medialnej.
Odkryj spostrzeżenia z oryginalnego artykułu na stronie Unite.AI.