Na początku maja członkowie i przyjaciele Konsorcjum Zaawansowanych Technologii Pojazdów (AVT) MIT zebrali się w Centrum Transportu i Logistyki, aby świętować - kamień milowy oznaczający pełne dziesięć lat partnerstwa akademicko-przemysłowego. Wydarzenie to było nie tylko spojrzeniem wstecz na przeszłe osiągnięcia, ale także ożywioną burzą mózgów na temat największych wyzwań i możliwości na przyszłej drodze.
Bryan Reimer, założyciel konsorcjum, rozpoczął od nakreślenia obrazu tego, jak wiele zmieniło się w ciągu dziesięciu lat. Wyobraźmy sobie setki terabajtów rzeczywistych danych z jazdy - wystarczająco dużo, aby dać inżynierom, decydentom i producentom samochodów wyraźne okno na to, jak prawdziwi ludzie faktycznie wchodzą w interakcje z nową technologią samochodową. Z ponad 25 organizacjami członkowskimi, grupa AVT stała się znana z badań, które kształtują decyzje biznesowe, oceny bezpieczeństwa drogowego, a nawet politykę wpływającą na przyszłe pojazdy.
Ale droga nie była łatwa. Reimer szczerze mówił o bieżących problemach: rozproszonej jeździe, sceptycyzmie wobec zautomatyzowanych systemów i stale obecnym napięciu między tym, czego chcą konsumenci (niedrogie, inteligentne, bezpieczne samochody), a tym, co jest obecnie technicznie możliwe. To było coś więcej niż tylko punkty do dyskusji; przygotowały one grunt pod szczere rozmowy w całej branży.
Bezpieczeństwo zajęło centralne miejsce w głównym panelu, w którym John Bozzella i Mark Rosekind - obaj szanowani liderzy w dziedzinie bezpieczeństwa motoryzacyjnego - wezwali organy regulacyjne i producentów do nacisku na inteligentniejsze i szybsze aktualizacje standardów bezpieczeństwa. “Nie pozwól, by przepisy pozostawały w tyle za technologią” - brzmiało przesłanie. Argumentowali oni, że elastyczne podejście regulacyjne, oparte na rzeczywistych danych, będzie miało kluczowe znaczenie zarówno dla zdobycia zaufania publicznego, jak i napędzania znaczących innowacji.
Kathy Abbott z FAA opowiedziała o tym, jak branża lotnicza koncentruje się na ciągłym doskonaleniu i ścisłych regulacjach, które ustanowiły złoty standard bezpieczeństwa. Jej rada: producenci samochodów potrzebują czegoś więcej niż tylko przełomowych rozwiązań technicznych - potrzebują kultury, w której przewidywalność, przejrzystość i odpowiedzialność są na pierwszym planie, tak jak w lotnictwie.
Dyskusja dotyczyła również alfabetu systemów wspomagających kierowcę, które często wprawiają zwykłych kierowców w zakłopotanie. Pete Bigelow, relacjonujący z terenu dla Wiadomości motoryzacyjne, Zwrócił uwagę na zamieszanie: liczba wypadków śmiertelnych wzrosła, częściowo dlatego, że ludzie nie potrafią wyraźnie odróżnić systemów wspomagających kierowcę poziomu 2 od poziomu 3. “Poziom 3 to marzenie inżynierów, ale potencjalny prawny ból głowy”, podsumował, odzwierciedlając powszechne obawy o niezrozumienie przez konsumentów.
Na froncie technologicznym Mauricio Muñoz z AI Sweden wezwał producentów samochodów do oparcia się pokusie kopiowania i wklejania standardowych rozwiązań sztucznej inteligencji. Jeśli chodzi o kwestie takie jak prywatność danych, wysokie koszty infrastruktury i zapotrzebowanie na energię, uniwersalne podejście po prostu nie wystarczy. Zamiast tego przyszłość zależy od dostosowanych, specyficznych dla branży strategii i otwartej współpracy.
Zrównoważony rozwój również był na uwadze wszystkich. Ryan Harty z Hondy mówił o zobowiązaniu firmy do przejścia na w pełni elektryczny napęd do 2040 roku. Oprócz samych samochodów, Honda wspiera modernizację infrastruktury, rozwiązania w zakresie czystej energii i lepszą edukację kierowców - jest to kompleksowa odpowiedź zarówno na preferencje klientów, jak i globalne dążenie do bardziej ekologicznego transportu.
Paneliści z ITS America, Qualcomm, Audi/VW i Aptiv zagłębili się w szczegóły połączenia infrastruktury cyfrowej ze światem motoryzacji. Nie chodzi tylko o inteligentniejsze pojazdy; chodzi o inteligentniejsze drogi, bardziej przejrzyste informacje dla kierowców i skoordynowane inwestycje, które pomogą wszystkim współpracować. Pomimo przeszkód, nastrój był pełen nadziei: sukces będzie zależał od edukacji, nowych przepisów i solidnej współpracy.
Gdy spotkanie dobiegało końca, Reimer rzucił wyzwanie całej branży. Jeśli przyszłość mobilności ma być naprawdę świetlana, nie może opierać się tylko na gadżetach i kodzie; musi zaczynać się i kończyć na ludziach, którzy jeżdżą, jeżdżą i dzielą się drogą. Osiągnięcie tego oznacza skupienie się na przejrzystości, bezpieczeństwie i zrównoważonym rozwoju - i zaufanie, że prawdziwy sukces nadejdzie tylko wtedy, gdy świat przemysłu, nauki i polityki pójdą razem naprzód.
Pełną historię, refleksje i plany na przyszłość można przeczytać na stronie oryginalny artykuł w MIT News.
This website uses cookies.